
Jedno z moich dzieci i miłości odmawia mi posłuszeństwa :(. Nie wiem co się dzieje, po kliknięciu na klawisz który zazwyczaj uruchamiał Toshibę nic się nie dzieje :(.
Ok, przesadziłem, klikam na guzik zapala się dioda która sygnalizuje, że komputer został włączony (i niby działa) oraz na jakiś czas (około jednej sekundy) zapala się dioda sygnalizująca pracę twardego dysku. Niestety po za tym nic się nie dzieje. Znajomy pomyślał, że to wina matrycy, ale nie możliwe ponieważ komputer pracuje na zewnętrznym monitorze, a CO JAKIŚ czas (czyli jak chyba mu się zachce) się włącza jak by nigdy nic i działa normalnie do kolejnego wyłączenia, następnie 100 prób przez cały dzień które mają spowodować jego włączenie i za którąś się udaje, dzisiaj włączałem go od rana (mamy niedzielę więc od rana to dla mnie od 12 :D) i dopiero późnym wieczorem udało mi się go uruchomić :(.
Jest ktoś w stanie mi pomóc? Czy pozostaje zbieranie na nowego kompa ?
Siemka Prosiłeś o pomoc z laptopem .Jestem w stanie Ci pomóc moje gg 26200053